„Kapibara Barbara” Eliza Piotrowska
Kilka tygodni temu widziałam dziewczynkę, która miała na sobie bluzę z kapibarą i napisem „Don’t worry, be cappy!”. Gdy przeczytałam najnowszą książkę Elizy Piotrowskiej, natychmiast mi się przypomniała! Bo to właśnie było to! Życiowa mądrość kapibary Barbary! Kapibary, która woli po prostu żyć, niż się nad życiem zastanawiać. I która nie widzi problemu w tym, że czegoś nie wie lub nie potrafi, bo przecież każdy ma do tego prawo. Oczywiście nie oznacza to, że nie jest ciekawa świata. Wręcz przeciwnie. Ale nigdy nie wywiera na siebie presji. Zwyczajnie woli się bawić, niż na siłę starać.
Fajna ta Barbara, prawda? Mieszka w słonecznej Brazylii nad Oceanem Atlantyckim i tak, jak inne kapibary z jej stada, uwielbia pływać i wcinać trawę. A kiedy ma ochotę coś zrobić, po prostu to robi. I nie ma znaczenia, czy są to lekcje baletu, czy nauka czytania w szkole. Barbara odważnie próbuje, dobrze się bawi, a gdy czuje potrzebę – odpuszcza. Ma w tym wsparcie rodziny, chociażby cioci Flor, która też żyje na własnych zasadach i potrafi wyszeptać jej do ucha: „Nie słuchaj ich malutka… ale kochaj, bo chcą dla ciebie dobrze”. I kuzyna Pedro, który fantastycznie tłumaczy, dlaczego nie warto się czymś martwić na zapas (bo „jeśli będzie inaczej, to niepotrzebnie się martwiliście, a jeśli macie rację, to będziecie martwić się dwa razy: teraz i potem). I mamy, która zapewnia, że co ma być, to będzie. I będzie wtedy, kiedy ma być.
Spokojnie, ale i ciekawie żyje nasza Barbara. Próbuje biznesu, ale szybko się przekonuje, że zupełnie go nie potrzebuje, bo to, co ma, działa najlepiej. Przygląda się turystom i wita na świecie rodzeństwo. I chociaż jest bardzo rodzinna, lubi też czasem pobyć sama i do nikogo się nie odzywać.
Fantastyczna jest ta postać. W dzisiejszych, zaplanowanych co do minuty czasach, pokazuje dzieciom (i dorosłym też), że warto odetchnąć. Złapać balans i poczuć harmonię. Z przyrodą, swoimi potrzebami i pragnieniami.
Gorąco ją Wam polecam! Od 5 roku życia.





- Za zaproszenie do współpracy reklamowej dziękuję Wydawnictwu Agora dla Dzieci.
