„Toto. Kotka ninja i wielka ucieczka węża” Dermot O’Leary, ilustracje Nick East
Prawie niewidoma kotka, należąca do elitarnej grupy kocich ninja, w walce, w której stawką jest życie londyńskich zwierząt?!?! Ta historia wydarzyła się naprawdę! A przynajmniej jej początek! Musicie ją poznać!
Toto i Sreberko to rodzeństwo włoskich, bezdomnych kotów, które zaledwie kilka tygodni wcześniej zostało adoptowane przez ludzi i nieoczekiwanie znalazło się w Londynie. Pewnej nocy przyłapało na wtykaniu nosa do ich śmietnika dziwnie wyglądającego kota, zwanego Kocimordką. Od słowa do słowa, Toto i Sreberko dali się namówić na wspólne zwiedzanie Londynu, nawet nie przypuszczając, że trafią w sam środek szalonej przygody!
Pałac Buckingham, Tower, londyńskie metro dla zwierząt… Nic nie zapowiadało kłopotów. Aż w końcu nasi bohaterowie docierają na Downing Street 10, gdzie urzęduje wytworny Larry – główny myszołap i dowódca Kociej Straży. To właśnie tam dowiadują się, że w mieście właśnie wybuchła panika! A wszystko dlatego, że z londyńskiego zoo uciekł BRAJAN!
Kim jest Brajan? Jaka historia kryje się za jego ucieczką? Czy kotka Toto weźmie sprawy w swoje łapy? I czy Londyn zostanie ocalony?
Ta zabawna, pełna zwrotów akcji opowieść nie pozwoli dzieciom na nudę! Będzie i walka z tygrysami, i wyprawa do podziemnego Szczurogrodu. Nasi bohaterowie przeżyją pojmanie, odkryją prawdziwą tożsamość Kocipyszczka oraz staną twarzą w twarz z przerażającym Brajanem i nielegalnymi handlarzami zwierząt! Znajdziecie tu nawet historię wielkiej miłości!
Książka świetnie sprawdzi się u dzieci w wieku ok. 6 lat i tych, które rozpoczynają przygodę z samodzielnym czytaniem. Ma duży tekst, liczne ilustracje, wygodny format, a na końcu – angażującą wykreślankę.
Warto zachęcić też dzieci do przeczytania „Podziękowań” autora, który zdradza, że Toto i jej brat istnieją naprawdę! I do zajrzenia na sam koniec książki, bo tam znajdą zapowiedź i okładkę części drugiej pt. „Toto. Kotka ninja i zagadka skradzionego sera”!
Polecam!





- Za zaproszenie do współpracy reklamowej dziękuję Wydawnictwu Wilga.
