„Stefcia ma katar” Aleksandra Struska-Musiał, ilustracje Kasia Nowowiejska
Co słychać kochani? Jak zdrówko? Pogotowie babolkowe w akcji, czy jeszcze katar Was nie dopadł 🤧?
Mam nadzieję, że czujecie się doskonale i nie podzieliliście losu Stefci, która obudziła się właśnie z bólem głowy i okropnym katarem. Już sama choroba do przyjemnych nie należy, a gdy dołożycie do tego fakt, że dopadła dziewczynkę dokładnie w dzień wielkiego balu kostiumowego, to przepis na potok łez gotowy.
Lecz, co się Stefci dziwić? Ma prawo być nieszczęśliwa i rozżalona. Źle się czuje, nie idzie do przedszkola, chociaż tak bardzo czekała na bal, a tu mama jeszcze na dokładkę z inhalatorem podchodzi i pić syrop z cebuli każe. Stefcia nie chce nawet o tym słyszeć!
Ale mama Stefci to rodzic, którym bardzo chciałabym zostać, gdy dorosnę 🤩! Jest odpowiedzialna (brawa za nie puszczenie Stefci do przedszkola), czuła, łagodna i uważna na uczucia córki. Nazywa i akceptuje jej trudne emocje, nie zmusza do zrobienia inhalacji, ani nie straszy szpitalem. Wprowadza za to element zabawy i w ten sposób przekonuje Stefcię do zażycia lekarstwa. Organizuje też zawody w trąbieniu nosem do chusteczki! Ależ to jest genialny pomysł! Tak na marginesie, powiem Wam, że kamieniami milowymi mojego macierzyństwa były dni, w których moi synowie nauczyli się wydmuchiwać nos w chusteczkę.
Po zażyciu lekarstw i oczyszczeniu noska, mama tuli córcię i lekko kołysze, aż ta zasypia.
A bal – też da się zrobić. Rodzinny, bladym świtem, gdy Stefcia obudzi się w końcu zdrowa i wyskoczy, jak sprężyna z łóżka!
Ta prosta, z życia wzięta opowieść (zwłaszcza o tej porze roku), nie tylko da dzieciom poczucie, że nie są same w swoich emocjach, związanych z chorobą i przegapieniem z jej powodu jakichś ważnym dla nich wydarzeń. To także piękna lekcja dla nas, rodziców. Sposoby mamy Stefci i porady, które znajdziecie na końcu książki, pozwolą Wam spokojniej i w bardziej komfortowy dla wszystkich sposób, przejść okres choroby dziecka.
Gorąco polecam Wam tę książkę! Jest super! Od 3 roku życia.





- Za zaproszenie do współpracy reklamowej dziękuję Wydawnictwu Papilon.
