„Niedorzeczne listy do Mikołaja” David Griswold, ilustracje Luis San Vicente
Czasami, gdy człowiek zje za dużo czekolady, pomóc może tylko… cytryna! Przed Wami zwariowana, przekorna książka o mniej słodkiej stronie Świąt. Po brzegi wypełniona pokręconymi listami, jakie każdego roku trafiają na Biegun Północny. Bo, jeśli do tej pory myśleliście, że Święty Mikołaj dostaje wyłącznie korespondencję wypełnioną uroczymi prośbami o gwiazdkowe prezenty, to jesteście w błędzie!
Przed Wami całe mnóstwo skarg, zażaleń, niecodziennych potrzeb i oficjalnych protestów, jakie ma w swoim archiwum Święty Mikołaj. Niektóre są zabawne, inne rozbrajające szczerością, jeszcze inne pełne pretensji lub wątpliwości. Trafiają się nawet szantaże i żądania okupu 🤪!
Dla przykładu, pewien anonim podesłał zdjęcie dłubiącego w nosie Mikołaja i za milczenie zażądał okupu z terminem płatności w Boże Narodzenie. Do Świętego napisał też Kuba, do wściekłości doprowadzony tym, że co roku dostaje pod choinkę albo gatki albo skarpetki (też bym była niezadowolona 😆). Z kolei Hania kategorycznie domaga się od niego jednorożca i od razu uprzedza, że nie przyjmuje żadnego tłumaczenia w stylu „Nie da się”. Jeśli Mikołaj chce zachować twarz i uchronić się przed jej pogardą, niech wywiąże się z obowiązku i spełni jej marzenie. Na biegun trafił nawet list ze skarbówki, uprzedzający o kontroli nieścisłości finansowych.
Tych zwariowanych listów znajdziecie w książce ponad 20! Każdy stworzony we własnym, unikatowym stylu i zabawnie zilustrowany. Każdy jeden wywołujący salwy śmiechu, ale też otwierający furtkę do rozmowy z dziećmi o granicach próśb, czy kulturze osobistej.
Jestem przekonana, że Wasze dzieci będą się z nią świetnie bawić! Polecam, zwłaszcza, że do końca weekendu możecie ją kupić o 50% taniej 🔥! Link do wielkiej promocji black week znajdziecie u Wydawnictwa Kropka! Zapraszam, warto skorzystać, bo to ostatnia taka akcja przed świętami!
To jak? Listy do świętego Mikołaja macie już napisane 💌?! Dajcie znać!






- Za zaproszenie do współpracy reklamowej dziękuję Wydawnictwu Kropka.
