Ekipa Henryka powraca

„Kto porwał psa?” Marta Guśniowska, ilustracje Daniel de Latour 

⭐️ PATRONAT MEDIALNY ⭐️

Gdyby przyznawano medale za najlepsze spisy treści, ta seria bezapelacyjnie stałaby na najwyższym stopniu podium! A jeśli już sam spis treści intryguje i bawi do łez, to pomyślcie co musi być dalej 💥! 

Przed Wami brawurowa kontynuacja przygód Henryka Ósmego, który od zawsze chciał mieć psa, ale tak się złożyło, że żaden pies nie chciał mieć Henryka. Na szczęście w drugim tomie, Henryk psa już ma i to nawet nie jednego, a trzy! Do ekipy Henryka dołączyła też urocza Lisia i jej równie uroczy pies Plamka. I wydawałoby się, że wszystko jest już tak, jak być powinno, ale niestety nie było, bo pewnego dnia doszło do… porwania!!! 

Tak, dobrze czytacie! Porwano psa, wprawdzie nie był to pies z ekipy Henryka, tylko sznaucerek jego arcywroga Izydorka, ale gdy znika jakiś pies, przestają liczyć się wszelkie waśnie! Ekipa Henryka wraz z Izydorkiem ruszają na poszukiwania sznaucerka o imieniu… Sznaucerek! 

Kim jest porywacz?! Gdzie przetrzymuje Sznaucerka? Czy tata Izydorka zgodzi się zapłacić za psa 50 tysięcy okupu? Czy zawiadamiać o sprawie policję, skoro porywacz grozi, że w takim wypadku obetnie mu ogon (sznaucerkowi, nie policjantowi 🙈)? Pytania mnożą się z każdą minutą, a sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, gdy w domu Izydorka pojawia się drugi sznaucerek, podający się za tego zaginionego. 

Śledztwo prowadzi naszych bohaterów do znajomego schroniska dla psów, zniszczonego pałacyku i ogródków działkowych. Do akcji zostają włączone gołębie, znana nam z pierwszego tomu Banda Bezpańskich Psów (czyli psi półświatek), pomaga nawet pewien szczur! 

Czy Sznaucerek wróci do domu?! 

Chyba nie będziecie mieli mi za złe, jeśli zdradzę, że wszystko skończy się dobrze. Ale nawet ten spoiler nie zmienia faktu, że na koniec będziemy mieć już dwa, a nie jednego sznaucerka. A miejsce w rezydencji Izydorka jest tylko dla jednego… 

Jak skończy się ta historia?! Przekonajcie się sami! Gwarantuję, że czeka na Was ogrom emocji i łez. Na szczęście tych ze śmiechu, bo seria @gusniowskamarta to przezabawna, pro-psia i pro-adopcyjna komedia! 

Od 6 roku życia.

  • Za zaproszenie do współpracy reklamowej dziękuję Wydawnictwu Wilga.