Rodzina i choroba Alzheimera

„Zielona Dziewczynka, czyli popołudnie, którego nie było” Anna Augustyniak, ilustracje Kasia Augustyniak 

Mogłabym Wam po prostu napisać, że to książka o chorobie Alzheimera, opowiedziana z punktu widzenia wczesnej nastolatki. Ale byłoby to ogromne uproszczenie, bo „Zielona dziewczynka” to także wzruszająca opowieść o RODZINIE. O tym, jak żywym jest organizmem. Jak zmienia się wraz z upływającym czasem, odwraca do góry nogami role poszczególnych jej członków, jak wiele wsparcia nam daje, ale też, ile trudnych emocji, decyzji i poświęcenia wymaga.

Babcia jedenastoletniej Nutki potrzebuje pomocy. I dlatego mama Nutki pakuje ją i jej czteroletnią siostrzyczkę do auta i wyrusza w długą podróż. Dziewczyna jest o to wściekła. Bo wolałaby spędzić ten czas z koleżanką, bo przecież babcia ma też inne dzieci, a nie tylko jej mamę, bo to już trzeci raz w przeciągu kilku tygodni…

Gdy dojeżdżają na miejsce, okazuje się, że babcię trzeba ściągnąć z komina, a w całym tym zamieszaniu czteroletnia Debora idzie gdzieś sama i znika. A potem czas przyspiesza… Pojawia się policja, potem auta kolejnych cioć i wujków, podwórko zapełnia się członkami rodziny w każdym wieku, przyjeżdża tata dziewczynek… Wszyscy szukają Debory, tylko Nutka, zdjęta poczuciem winy, bo miała pilnować siostry i babcia Anna, siedzą w kuchni, obie zagubione. 

Kim jest Zielona Dziewczynka, którą widuje babcia i którą dostrzegła po przyjeździe także czterolatka? Czy pomoże odnaleźć Deborę? Czy Nutka zrozumie, co dzieje się z jej babcią? I jakie decyzje czekają całą rodzinę? 

Piękna jest ta książka! Poruszająca. Z jednej strony bardzo metaforyczna, z drugiej – ostra jak brzytwa. Pokazuje, jak choroba seniora zmienia dynamikę rodziny i jak kształtuje jej codzienność. Jak ważna jest wzajemna miłość, empatia i współpraca. Otwiera drzwi do rozmowy o odpowiedzialności za bliskich i o tym, że prawdziwa pomoc to nie tylko „zdjęcie kogoś z dachu”, czy przygotowanie posiłku, ale także wysłuchanie, cierpliwość i wsparcie emocjonalne. 

To ważna, potrzebna, wspierająca książka! Polecam całym sercem. Od 12 roku życia.

  • Za zaproszenie do współpracy reklamowej dziękuję Wydawnictwu Albus.