Przygotujcie się na ocean słodkich łez! Oto dwie najczulsze, najbardziej wzruszające książki tego roku! Dotkną Waszych serc i ukoją Wasze dzieci. Prawdopodobnie zostaną w Waszych domach na zawsze, bo nie będziecie mogli się z nimi rozstać!

CZYTAJ DALEJ >>

Miałam takie marzenie… Jest piękny, letni dzień. Rozkładam kocyk w Cetral Parku i czytam książkę, chłonąc atmosferę tego miejsca. Miałam… dopóki nie dowiedziałam się, że w parkach Nowego Jorku żyje 17 miliardów (!) mrówek!

CZYTAJ DALEJ >>

Czy można się przyjaźnić, mając zupełnie różne usposobienia?! Ależ oczywiście! Najlepszym przykładem są Pingwinek i Szczeniak, których przedświąteczne przygody pokazywałam Wam w patronackiej recenzji pod koniec roku! Rozważny, spokojny i ceniący tradycję

CZYTAJ DALEJ >>

Naprawdę fajnie jest mieć sześć lat! Można umieć już czytać, ale nie trzeba. Można umieć liczyć, ale nie trzeba. Czasem można udawać dzidziusia, a czasem trochę się wymądrzać i obie opcje nikogo nie dziwią!

CZYTAJ DALEJ >>

Kto z Was w dzieciństwie jeździł na wieś?! Do dziadków albo innych członków rodziny? Zbierał do koszyka jajka, zaglądał do chlewika i przeskakiwał przez krowie placki?

CZYTAJ DALEJ >>

To będą duże słowa, ale płynące bez chwili zawahania i wprost z mojego serca. To, jaką jestem mamą dla moich synów, to w dużej mierze zasługa książki „Nie musisz być grzeczny”...

CZYTAJ DALEJ >>

Przyznajcie mi się w komentarzu, co dokładnie teraz robicie? Wiem, że czytacie wpis, ale gdzie? Siedząc wygodnie w fotelu, czy może jednak idziecie ulicą z telefonem w ręku, pedałujecie na rowerze lub zerkacie na bloga, jadąc autem?

CZYTAJ DALEJ >>

Gdybym miała wybrać tylko jedną polską serię książek, którą uważam za najlepsze wsparcie dla przedszkolaków i ich rodziców w codziennych wyzwaniach, byłby to cykl książek o Tosi i Julku. I wiem, co mogliście teraz pomyśleć. „Ale jak to? Takie małe, kartonówki?”.

CZYTAJ DALEJ >>