„Pan Kupka uczy matmy. Dodawanie, odejmowanie i mnożenie”
Przyznaję się bez bicia – nigdy nie lubiłam matematyki. Niby królowa nauk, niby jedno wynika z drugiego, ale z góry założyłam, że dla mnie jest za trudna i twardo się tego mojego twierdzenia trzymałam. I bałam się jej jak ognia. Teraz, z perspektywy czasu wiem, że wszystko jest dla ludzi i grunt to dobre nastawienie. Co więcej, okazało się, że jak doprawi się matmę poczuciem humoru, to można ją nawet polubić!
Pokażę Wam dzisiaj książkę, która sprawi, że matematyka będzie kojarzyła się Waszym dzieciom z kupą zabawy! I to dosłownie kupą, bo właśnie na kupie będzie się opierać. Dodawanie, odejmowanie, mnożenie kup? A czemu by nie? Gdy pierwszak dodaje dwa jabłka do trzech gruszek, może co najwyżej zgłodnieć. A gdy liczyć będzie kupy goryla, z automatu uruchomi mu się wyobraźnia i włączy chichotanie.
„Na kupę mojego taty wspinało się 86 mrówek. Po jakimś czasie dołączyły do nich jeszcze 52 mrówki. Ile mrówek łącznie wspinało się na kupę taty?”
„Rzuciłem kamień i kupę. Kupa przeleciała 3 m 23 cm, a kamień 3 m 10 cm. O ile dalej poleciała kupa niż kamień?”
Takim i podobnym zadaniom z treścią Pana Kupki towarzyszą przejrzyste, a przede wszystkim wesołe schematy, rysunki i uwagi. Są tak fajne, że ciężko przestać się nimi bawić… wróć – uczyć. I nagle okazuje się, że maluch nie tyle powtarza i ćwiczy zagadnienia z podstawowego programu nauczania, ale zaczyna wybiegać z materiałem do przodu!
Całość, chociaż prześmieszna i szalona, ma uporządkowaną strukturę. Dzieci utrwalają zdobytą wiedzę, rozwiązując zadania uzupełniające i zadania poszerzające. A całość mogą powtórzyć wypełniając „test podsumowujący”, przy czym na końcu znajdą klucz prawidłowych odpowiedzi.
Ale jeśli myślicie, że „śmierdzący” temat to jedyna atrakcja tej książki, to spieszę poinformować Was jeszcze o naklejkach motywujących (oczywiście z kupą) i naklejkach potrzebnych do rozwiązania niektórych zadań.
Gorąco polecam Wam taką formę nauki przez zabawę! Jest super! Od 6 roku życia.
Ps. W serii znajdziecie już dwie książki!





- Za zaproszenie do współpracy reklamowej dziękuję Wydawnictwu Nowa Baśń.
